Wyprawa, która zakończyła się dramatem
Madera, portugalska wyspa na Atlantyku, od lat przyciąga turystów z całego świata. To jedno z najpiękniejszych miejsc na Ziemi, nazywane „ogrodem na oceanie”. W listopadzie 2025 roku to rajskie miejsce stało się jednak sceną tragicznego wydarzenia – odnaleziono ciało zaginionego polskiego turysty. 31-letni Igor Holewiński z Poznania zaginął podczas górskiej wędrówki, a jego poszukiwania trwały kilka dni. Finał tej historii poruszył nie tylko Polaków, lecz także mieszkańców Madery.
Spis treści
Zaginął podczas wędrówki w górach Madery
Według informacji portugalskiej policji oraz mediów, Igor Holewiński wyruszył na samotną wędrówkę w północnej części wyspy, w rejonie szlaku Levada dos Tornos, prowadzącego w kierunku najwyższego szczytu Madery – Pico Ruivo (1862 m n.p.m.). To jeden z najczęściej odwiedzanych szlaków, znany z malowniczych widoków, ale i z trudnych, często stromych odcinków.
2 listopada 2025 roku kontakt z turystą nagle się urwał. Jego telefon logował się po raz ostatni w okolicach górskiej miejscowości Boaventura. Od tamtej chwili nie dawał znaku życia. Rodzina, która utraciła z nim kontakt, natychmiast powiadomiła służby i rozpoczęła poszukiwania.
Akcja poszukiwawcza z udziałem policji, ratowników i dronów
W akcji poszukiwawczej uczestniczyły portugalskie służby ratunkowe, GNR (Guardia Nacional Republicana), lokalni wolontariusze, a także grupa ratowników górskich. Poszukiwania trwały kilka dni i obejmowały trudny teren górski porośnięty lasem, pełen wąwozów i stromych zboczy. W działaniach wykorzystywano drony, psy tropiące oraz mapy GPS.

Rodzina Igora Holewińskiego uruchomiła zbiórkę pieniędzy, by sfinansować prywatną ekipę ratunkową z Polski i dodatkowy sprzęt do poszukiwań. Dzięki determinacji bliskich i wsparciu lokalnych mieszkańców, akcja była prowadzona równolegle przez służby państwowe i prywatne zespoły.
Tragiczny finał poszukiwań
Ciało zaginionego Polaka odnaleziono w niedzielne popołudnie, 9 listopada 2025 roku, w północnej części wyspy – w rejonie Boaventura, w trudno dostępnym i zalesionym terenie. Znajdowało się około 500 metrów od szlaku turystycznego.
Jak podają portugalskie media, ciało zauważył lokalny przewodnik pomagający rodzinie w poszukiwaniach. Do miejsca, w którym je odnaleziono, nie można było dotrzeć żadną drogą – konieczne było użycie lin i specjalistycznego sprzętu.
Na miejsce wezwano policję, ratowników i prokuratora. Trwały czynności zabezpieczające ślady i ustalające przyczyny tragedii. Portugalska policja przekazała, że na tym etapie nie ma przesłanek wskazujących na udział osób trzecich.
Co mogło się wydarzyć?
Nieoficjalnie wiadomo, że Igor Holewiński mógł spaść ze stromego zbocza podczas wędrówki. Teren w tym rejonie jest wyjątkowo niebezpieczny, szczególnie po opadach deszczu, które w listopadzie często nawiedzają Maderę. Wąskie ścieżki, wilgotne podłoże i gęsta roślinność sprawiają, że nawet doświadczeni turyści mogą mieć problemy z orientacją.
Madera, mimo swojego piękna, bywa zdradliwa. Szlaki lewad wiodą często wzdłuż kanałów irygacyjnych z przepaściami po jednej stronie. Dla osób idących samotnie, bez przewodnika i sprzętu asekuracyjnego, niektóre fragmenty mogą być śmiertelnie niebezpieczne.
Rodzina potwierdza tożsamość i dziękuje za pomoc
Rodzina zmarłego potwierdziła jego tożsamość i przekazała podziękowania wszystkim, którzy zaangażowali się w poszukiwania – zarówno służbom portugalskim, jak i Polakom, którzy wsparli zbiórkę oraz prywatnych ratowników.
W mediach społecznościowych pojawiły się setki komentarzy wsparcia, współczucia i smutku. Wielu internautów podkreślało, że to dramat, który mógł spotkać każdego miłośnika gór i podróży.
Madera – raj, który wymaga pokory
Wyspa Madera to prawdziwy raj dla miłośników natury. Zielone doliny, malownicze klify, wulkaniczne szczyty i słynne levady – sieć kanałów nawadniających, które dziś służą jako szlaki turystyczne. Jednak to właśnie piękno Madery bywa mylące – zbyt wielu turystów bagatelizuje jej górski charakter.
Na wielu trasach brakuje barier, a ścieżki prowadzą tuż nad przepaściami. Pogoda potrafi zmienić się w ciągu kilku minut. Gęste mgły i śliskie podłoże zwiększają ryzyko wypadku. Lokalne władze od lat apelują, aby nie wyruszać w góry samotnie i zawsze informować kogoś o planowanej trasie.
Polacy coraz częściej wybierają Maderę
W ostatnich latach Madera stała się jednym z ulubionych kierunków Polaków. Łagodny klimat, tanie loty i niesamowite krajobrazy przyciągają tysiące turystów rocznie. W czasie pandemii wyspa była jednym z nielicznych miejsc otwartych dla podróżnych, co dodatkowo zwiększyło jej popularność.
Jednak wraz z rosnącą liczbą turystów rośnie także liczba wypadków. W 2025 roku lokalne służby odnotowały kilkadziesiąt interwencji w rejonie górskim – od złamań po tragiczne upadki. Większość z nich dotyczyła osób, które nie miały wystarczającego przygotowania lub wyruszyły samotnie.
Bezpieczeństwo na szlakach – jak uniknąć tragedii
Eksperci przypominają, że przygotowanie do górskiej wyprawy na Maderze to nie tylko kwestia kondycji.
Trzeba pamiętać o kilku zasadach:
-
Nie wędruj sam – zawsze lepiej iść w grupie.
-
Sprawdź prognozę pogody – mgła i deszcz potrafią diametralnie zmienić warunki.
-
Zabierz odpowiedni sprzęt – buty trekkingowe, latarka, kurtka przeciwdeszczowa, zapas wody.
-
Zainstaluj aplikację lokalizacyjną lub włącz udostępnianie lokalizacji.
-
Zgłoś trasę w recepcji hotelu lub bliskim.
-
Nie schodź ze szlaku – w górach Madery łatwo się zgubić.
To proste zasady, które mogą uratować życie.
Reakcja władz i służb ratunkowych
Portugalska policja zapowiedziała szczegółowe śledztwo w sprawie śmierci Polaka.
Lokalne władze Madery wyraziły współczucie rodzinie i przypomniały o konieczności zachowania ostrożności na górskich szlakach.
W rozmowie z portugalskimi mediami przedstawiciel służb GNR przyznał, że każdego roku turyści przeceniają swoje możliwości i traktują górskie trasy jak spacerowe ścieżki. Tymczasem wiele z nich wymaga doświadczenia, odpowiedniego ubioru i sprzętu.
Polskie MSZ potwierdziło, że konsul RP w Lizbonie jest w kontakcie z rodziną i udziela jej niezbędnej pomocy prawnej i logistycznej.
Lekcja dla wszystkich podróżników
Tragedia na Maderze to nie tylko smutna historia, lecz także przestroga dla wszystkich, którzy planują samodzielne wyprawy. Góry – nawet te położone na rajskiej wyspie – wymagają pokory i świadomości zagrożeń.
Każdego roku setki osób giną w górach na całym świecie – często przez błąd, pośpiech lub brak przygotowania. Igor Holewiński wyruszył na szlak, który miał przynieść spokój i bliskość z naturą. Niestety, zakończył się on tragicznie.
Niech ta historia przypomina wszystkim podróżnikom, że natura zawsze wymaga szacunku, a bezpieczeństwo powinno być ważniejsze niż ambicja czy pośpiech.
Pamięć i apel
W Polsce oraz w środowisku podróżników pojawiły się liczne apele o ostrożność i większą edukację turystów przed wyjazdami w góry.
Rodzina zmarłego podkreśla, że Igor kochał podróże i góry, a jego historia ma uchronić innych przed podobnym losem.
Na portalach społecznościowych pojawiły się dziesiątki postów i symbolicznych świec, a na grupach turystycznych w mediach społecznościowych trwa dyskusja o bezpieczeństwie i organizacji lepiej oznakowanych tras na Maderze.
Podsumowanie
Tragedia, która wydarzyła się na Maderze w listopadzie 2025 roku, wstrząsnęła opinią publiczną w Polsce i Portugalii.
Historia Igora Holewińskiego to przypomnienie, że nawet najbardziej malownicze miejsca mogą być śmiertelnie niebezpieczne.
Dla wielu turystów to również wezwanie, by z większą odpowiedzialnością planować wyprawy i nie lekceważyć sił natury.
Madera pozostaje jednym z najpiękniejszych miejsc w Europie, ale ta tragedia pokazuje, że piękno i ryzyko idą tu w parze.
Odpowiedzialność, rozsądek i pokora wobec natury – to lekcja, którą warto zapamiętać przed każdą podróżą.
















































