Najdłuższy lot świata już w grudniu 2025! Pasażerowie spędzą w samolocie aż 29 godzin
Rewolucja w lotnictwie pasażerskim
Już 4 grudnia 2025 roku wystartuje połączenie, które zapisze się w historii. China Eastern Airlines uruchomi najdłuższy lot pasażerski świata – z Szanghaju do Buenos Aires. To prawdziwa rewolucja dla miłośników podróży lotniczych i fanów ekstremalnych przygód.
Spis treści
Trasa, która bije rekordy
-
Punkt startowy: Szanghaj (Pudong, Chiny)
-
Cel: Buenos Aires (Argentyna)
-
Dystans: około 19 670 km
-
Czas lotu: nawet 29 godzin
Dzięki temu lot stanie się absolutnym rekordzistą, wyprzedzając obecnego lidera – trasę Singapore Airlines z Singapuru do Nowego Jorku, która trwa „zaledwie” 18 godzin.
Jest jeden haczyk
Choć linia reklamuje trasę jako „direct flight”, samolot wyląduje w Auckland (Nowa Zelandia) na tankowanie. Pasażerowie nie będą mogli opuścić pokładu – cały czas spędzą więc w samolocie. To sprawia, że podróż będzie wyglądała jak lot non stop, choć technicznie nim nie jest.
Co czeka pasażerów podczas 29 godzin w powietrzu?
Tak długi czas w samolocie to nie tylko ekscytacja, ale także wyzwanie:
-
komfort siedzeń – w klasie ekonomicznej może to być prawdziwa próba wytrzymałości,
-
jet lag i zmęczenie – organizm trudno zniesie zmianę stref czasowych,
-
potrzeba ruchu – pasażerowie będą musieli często wstawać, spacerować po kabinie i rozciągać się,
-
atrakcje pokładowe – linia zapowiada rozbudowany system rozrywki i posiłki dostosowane do tak długiej podróży.
Symbol globalizacji i technologii
To nie tylko rekord Guinnessa, ale też znak czasów – coraz śmielej linie lotnicze sięgają po trasy ultra-long-haul. W praktyce takie loty oznaczają nowe możliwości dla biznesu, turystyki i pasażerów, którzy chcą szybko dotrzeć na drugi koniec świata.
Podsumowanie
W grudniu 2025 r. czeka nas prawdziwa rewolucja w podróżach lotniczych. Lot Szanghaj – Buenos Aires z międzylądowaniem w Auckland stanie się najdłuższym pasażerskim połączeniem świata. Dla jednych to przygoda życia, dla innych – koszmar w ciasnym fotelu.
A Ty? Czy odważyłbyś się spędzić 29 godzin w samolocie bez możliwości wyjścia na świeże powietrze?


















































