wtorek, 10 lutego, 2026
Strona główna News Ma tylko 30 metrów, a walczą o nią cztery kraje.

Ma tylko 30 metrów, a walczą o nią cztery kraje.

O co chodzi ze skałą Rockall
O co chodzi ze skałą Rockall

Ma tylko 30 metrów, a walczą o nią cztery kraje. O co chodzi ze skałą Rockall na środku oceanu?

Na pierwszy rzut oka to nic nieznaczący skrawek skały. Ma niespełna 30 metrów średnicy, strome klify i absolutnie nie nadaje się do zamieszkania. A jednak Rockall – bo tak nazywa się ta formacja na północnym Atlantyku – od dekad jest źródłem napięć między czterema państwami: Wielką Brytanią, Irlandią, Islandią i Danią. Dlaczego? Bo w grze są miliardy dolarów ukryte w dnie morskim.


Gdzie leży Rockall i dlaczego wzbudza tyle emocji?

Rockall to samotna skała wynurzająca się z Atlantyku około 400 kilometrów od wybrzeży Szkocji, 430 kilometrów od Irlandii i ponad 700 kilometrów od Islandii. Mierzy zaledwie 21 metrów wysokości i otoczona jest sztormowym oceanem, który przez większą część roku czyni ją niedostępną.

Na samym szczycie ledwo mieści się kilkuosobowa ekipa, a próby przebywania tam dłużej niż kilkanaście godzin kończą się fiaskiem. Skała jest całkowicie pozbawiona roślinności, wody pitnej czy miejsca do życia. W praktyce to pionowa ściana wyrastająca z oceanu.

A jednak to właśnie wokół niej toczy się jeden z najciekawszych i najbardziej zaciętych sporów terytorialnych w Europie.


Historia aneksji. Flaga i maszt na środku Atlantyku

W 1955 roku Brytyjczycy wylądowali na Rockall, wbijając tam maszt z flagą. Była to demonstracja siły wobec Związku Radzieckiego – w czasach zimnej wojny kontrola nad tym punktem na Atlantyku miała znaczenie strategiczne. Skała znalazła się formalnie w granicach Wielkiej Brytanii i do dziś Londyn uważa ją za część terytorium zależnego.

Problem w tym, że pozostałe kraje nigdy tego nie uznały. Irlandia od początku kwestionowała aneksję, argumentując, że Rockall to nie wyspa, a jedynie skała. Do sporu włączyła się także Islandia oraz Dania, sprawująca kontrolę nad Wyspami Owczymi.


Rockall – wyspa czy skała? To kluczowe pytanie

Odpowiedź na to pytanie decyduje o miliardach dolarów. Konwencja ONZ o prawie morza (UNCLOS) rozróżnia bowiem dwa pojęcia:

  • Wyspa – daje prawo do wyłącznej strefy ekonomicznej (EEZ) o szerokości 200 mil morskich.

  • Skała – nie generuje takich praw.

Rockall jest niezamieszkana, nie ma źródeł wody ani możliwości prowadzenia rolnictwa. Zdaniem wielu ekspertów to klasyczny przykład „skały”. Gdyby uznać ją za wyspę, Wielka Brytania mogłaby powiększyć swoje prawa do bogactw oceanu o ogromny obszar.


Surowce i miliardy dolarów pod wodą

Dlaczego państwa walczą o skałę, na której nie da się mieszkać? Bo liczy się to, co znajduje się pod wodą i na dnie morskim.

  1. Ropa i gaz – szacunki mówią o miliardach dolarów w złożach ukrytych w pobliżu Rockall.

  2. Minerały – w głębinach Atlantyku odkrywa się coraz więcej rzadkich pierwiastków potrzebnych do produkcji elektroniki.

  3. Łowiska – wody wokół Rockall to jedne z najbogatszych łowisk północnego Atlantyku. Dostęp do nich oznacza gigantyczne zyski dla rybaków.

To właśnie te trzy czynniki sprawiają, że skała, której nikt nie chce zamieszkiwać, stała się obiektem międzynarodowego konfliktu.


Kto ma największe prawa do Rockall?

  • Wielka Brytania – powołuje się na aneksję z 1955 roku i fakt, że Rockall wchodzi w skład terytorium zależnego.

  • Irlandia – twierdzi, że Rockall nie spełnia kryteriów wyspy i nie może być podstawą do rozszerzenia strefy ekonomicznej.

  • Islandia – uznaje prawo do połowów i sprzeciwia się brytyjskim ograniczeniom.

  • Dania (Wyspy Owcze) – podobnie jak Islandia, walczy o dostęp do zasobów.

Spór od lat tkwi w martwym punkcie. Każdy kraj ma swoje argumenty, ale żadne negocjacje nie zakończyły się ostatecznym porozumieniem.


Rockall w czasie zimnej wojny i dziś

W latach 50. i 60. Rockall miało znaczenie strategiczne – była to baza obserwacyjna dla NATO, umożliwiająca monitorowanie radzieckich okrętów podwodnych na Atlantyku.

Dziś znaczenie militarne zmalało, ale ekonomiczne wręcz wzrosło. Europa poszukuje nowych źródeł energii i surowców, a Rockall symbolizuje walkę o kontrolę nad oceanami.

O co chodzi ze skałą Rockall
O co chodzi ze skałą Rockall

Symboliczna skała, realny konflikt

Choć Rockall jest praktycznie nieosiągalna dla zwykłego turysty, to regularnie pojawiają się tam ekspedycje – czy to naukowców, czy aktywistów chcących zwrócić uwagę na problem. Były przypadki, gdy ekipy próbowały przebywać na skale kilka dni, ale sztormy kończyły ich przygodę.

To pokazuje paradoks Rockall: skała, na której nikt nie zamieszka, stała się symbolem sporów terytorialnych, chciwości i rywalizacji o zasoby naturalne.


Co dalej z Rockall?

Spór prawdopodobnie nie zakończy się szybko. Możliwe scenariusze to:

  • arbitraż międzynarodowy i rozstrzygnięcie przez trybunał ONZ,

  • utrzymanie status quo – każdy kraj korzysta z zasobów „po swojemu”, ryzykując kolejne konflikty,

  • wypracowanie wspólnej umowy o eksploatacji zasobów, choć dziś wydaje się to mało realne.


Podsumowanie

Rockall to przykład, jak niewielki kawałek skały może stać się obiektem wielkiej polityki i wielkich pieniędzy. Choć nie nadaje się do życia, to otaczające ją wody kryją bogactwa, które mogą zdecydować o gospodarczym znaczeniu regionu.

Dopóki ropa, gaz i ryby w okolicach Rockall będą miały tak ogromną wartość, dopóty cztery kraje Europy będą walczyć o prawa do tego miejsca. Skała o średnicy 30 metrów pokazuje, że w polityce i geopolityce czasem nawet najmniejsze skrawki ziemi mogą być kluczowe.

Poprzedni artykułLotnisko w Hongkongu zawiesza loty przez supertajfun Ragasa. Chaos w ruchu lotniczym!
Następny artykułPora deszczowa w Siem Reap – kiedy pada najmocniej i czy grożą powodzie?
Tomarsz Marchewka
Tomasz Marchewka – dziennikarz, publicysta, fotograf i podróżnik Tomasz Marchewka to postać, która łączy w sobie pasję do słowa, obrazu i odkrywania świata. Jako dziennikarz i publicysta od lat opisuje rzeczywistość z wyczuciem i krytycznym spojrzeniem. Jego teksty cechuje rzetelność, ale także umiejętność wydobycia z codziennych wydarzeń głębszego znaczenia. Potrafi łączyć twarde fakty z refleksją, dzięki czemu jego publikacje czyta się zarówno jako źródło informacji, jak i komentarz do otaczającej nas rzeczywistości. Równolegle rozwija swoją pasję do obrazu. Jako fotograf uchwycił niezliczone momenty – od ulicznego życia miast, przez emocje ludzi, aż po pejzaże, które zachwycają swoją dramaturgią i światłem. Jego zdjęcia to nie tylko dokumentacja podróży, ale przede wszystkim narracja wizualna, która mówi więcej niż słowa. Podróże są integralną częścią jego życia. Tomasz Marchewka jako podróżnik odwiedza miejsca zarówno te znane, jak i zapomniane przez turystów. Szuka autentycznych historii, spotkań z ludźmi i doświadczeń, które pozwalają zrozumieć różnorodność świata. Z aparatem i notatnikiem w dłoni przemierza różne kontynenty, dzieląc się swoimi przeżyciami w reportażach i publikacjach, które inspirują innych do odkrywania nowych miejsc. To twórca, który łączy perspektywę obserwatora i uczestnika – zawsze blisko ludzi, z aparatem gotowym uchwycić chwilę i piórem, które potrafi opisać ją w sposób szczery i sugestywny.