wtorek, 10 lutego, 2026
Strona główna azja filipiny Filipiny pod wodą. Tajfun Kalmaegi przynosi śmierć i zniszczenie

Filipiny pod wodą. Tajfun Kalmaegi przynosi śmierć i zniszczenie

Tajfun Kalmaegi przynosi śmierć i zniszczenie
Tajfun Kalmaegi przynosi śmierć i zniszczenie

Filipiny pod wodą. Tajfun Kalmaegi przynosi śmierć i zniszczenie

Data publikacji: 6 listopada 2025
Autor: Daniel Szysz


Dramatyczna sytuacja po przejściu tajfunu Kalmaegi

Filipiny przeżywają jedną z największych katastrof naturalnych ostatnich lat. Tropikalny tajfun Kalmaegi, znany lokalnie jako Tino, uderzył w środkową część archipelagu, powodując masowe zniszczenia, śmierć setek osób i powodzie, które sparaliżowały całe prowincje.

Według danych agencji Reuters i Associated Press, liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 110 osób, a ponad 100 nadal jest uznawanych za zaginione. Tysiące domów zostało zniszczonych, a setki tysięcy mieszkańców musiały opuścić swoje miejsca zamieszkania.


Cebu i Visayas najbardziej poszkodowane

Najtrudniejsza sytuacja panuje na wyspach Visayas, szczególnie w prowincji Cebu, gdzie Kalmaegi osiągnął prędkość wiatru do 180 kilometrów na godzinę. Wiatr zrywał dachy, łamał słupy energetyczne i przewracał samochody.

Wielu mieszkańców zostało odciętych od świata. Woda zalała całe dzielnice, a drogi zamieniły się w rwące rzeki. Ludzie ratowali się, wspinając na dachy domów lub uciekając na wzgórza. W niektórych miejscowościach poziom wody sięgał drugiego piętra budynków.


Ewakuacje i stan klęski żywiołowej

Władze Filipin ogłosiły stan calamity, czyli stan klęski żywiołowej, w kilkunastu regionach, w tym w Cebu, Negros Occidental i Eastern Visayas. Umożliwia to natychmiastowe uruchomienie funduszy awaryjnych oraz uproszczenie procedur pomocy.

Ponad 387 tysięcy osób zostało ewakuowanych do szkół, kościołów i budynków publicznych. Brakuje jednak żywności, czystej wody i leków. Wiele miejsc nadal pozostaje bez prądu i z ograniczonym dostępem do komunikacji.

W prowincji Agusan del Sur doszło do tragicznego wypadku podczas akcji ratunkowej – rozbił się wojskowy helikopter. Zginęło sześć osób, w tym ratownicy niosący pomoc powodzianom.


Ratownicy pracują dzień i noc

Organizacje humanitarne, w tym Philippine Red Cross i CARE Philippines, działają nieprzerwanie, aby dostarczać pomoc do najbardziej dotkniętych terenów. Ich działania utrudniają zalane drogi i brak łączności.

Na ulicach Cebu, Talisay i Bacolod widoczne są gruzy domów, przewrócone drzewa i samochody. Wiele rodzin straciło cały dorobek życia. Szpitale są przepełnione, a służby sanitarne ostrzegają przed ryzykiem epidemii chorób przenoszonych przez wodę.


Przyczyny tak ogromnych zniszczeń

Eksperci wskazują, że Kalmaegi był tak niszczący z kilku powodów. Po pierwsze, Filipiny zostały osłabione niedawnym trzęsieniem ziemi o magnitudzie 6.9, które uderzyło w północne Cebu. Po drugie, wiele regionów nie posiada skutecznych systemów przeciwpowodziowych.

Ulewne deszcze zalały kanały i rzeki, które w wielu miejscach są zanieczyszczone i pozbawione roślinności. Skutkiem było błyskawiczne wezbranie wód i liczne osuwiska.

Klimatolodzy zwracają uwagę, że coraz częstsze i silniejsze tajfuny to efekt globalnych zmian klimatycznych i wzrostu temperatur oceanów.


Kalmaegi kieruje się w stronę Wietnamu

Choć tajfun opuścił już terytorium Filipin, niebezpieczeństwo jeszcze się nie skończyło. System tropikalny przesuwa się nad Morze Południowochińskie, kierując się w stronę Wietnamu.

Filipińskie służby meteorologiczne ostrzegają, że w najbliższych dniach mogą wystąpić kolejne ulewy, osuwiska i wtórne powodzie, szczególnie na terenach górzystych.


Filipiny proszą o międzynarodową pomoc

Prezydent Ferdinand Marcos Jr. ogłosił, że kraj potrzebuje natychmiastowego wsparcia międzynarodowego. Pomoc zaoferowały już Japonia, Stany Zjednoczone i Unia Europejska.

Według szacunków Banku Światowego, straty materialne mogą sięgnąć ponad 2 miliardów dolarów, a odbudowa zajmie co najmniej kilka miesięcy.


Ludzki dramat i nadzieja na odbudowę

Mieszkańcy Filipin, mimo ogromu tragedii, starają się nie tracić nadziei. Wielu z nich wraca do swoich domów, by szukać ocalałych rzeczy i pomóc sąsiadom. Społeczności lokalne organizują wspólne gotowanie, dzielenie się żywnością i noclegi dla potrzebujących.

„Nie mamy nic, ale mamy siebie” – powiedziała mieszkanka Cebu w rozmowie z lokalnymi mediami. To zdanie najlepiej oddaje ducha Filipińczyków, którzy mimo strat potrafią zachować solidarność i siłę.

Cebu pod wodą
Cebu pod wodą

Podsumowanie: Lekcja dla świata

Tajfun Kalmaegi pokazał, jak bardzo Azja Południowo-Wschodnia jest narażona na skutki zmian klimatycznych. Katastrofa na Filipinach to nie tylko lokalny dramat, ale także ostrzeżenie dla całego świata.

Kraje archipelagowe, takie jak Filipiny, potrzebują nowoczesnych systemów wczesnego ostrzegania, infrastruktury odpornej na żywioły i realnego wsparcia w walce z konsekwencjami globalnego ocieplenia.