Do Santiago de Compostela zostało nam już tylko około stu kilometrów. Za nami ponad siedemset kilometrów pieszej wędrówki Camino del Norte przez północną Hiszpanię. Wydawałoby się, że teraz pozostaje już tylko zacisnąć zęby i iść prosto do celu. Tymczasem podejmujemy decyzję, której wcześniej zupełnie nie planowaliśmy.
Spis treści
Schodzimy z dotychczasowego przebiegu Camino del Norte i kierujemy się w stronę A Coruñi.
Czy to oznacza, że porzucamy Camino? Czy rezygnujemy z dotarcia do Santiago de Compostela? A może po ponad siedmiuset kilometrach po prostu przyszedł czas na zmianę planu?
Ostatnie 100 kilometrów do Santiago de Compostela
Moment, w którym na szlaku pojawia się informacja, że do Santiago pozostało około stu kilometrów, jest dla wielu pielgrzymów niezwykle symboliczny.
To właśnie ostatnie sto kilometrów Camino de Santiago jest najczęściej wybieranym fragmentem Drogi Świętego Jakuba. Na trasie pojawia się więcej pielgrzymów, grup zorganizowanych i osób, które dopiero tutaj rozpoczynają swoją wędrówkę.
My w tym miejscu mieliśmy już za sobą ponad siedemset kilometrów.
Setki kilometrów marszu przez Kraj Basków, Kantabrię, Asturię i Galicję. Deszcz, wiatr, błoto, góry, asfalt, lasy, nadmorskie ścieżki, problemy z noclegami i codzienne pakowanie plecaków.
Organizm zaczyna coraz mocniej przypominać, ile kilometrów mamy już w nogach.
Dlaczego schodzimy z Camino del Norte?
Na około sto jeden kilometrów przed Santiago podejmujemy decyzję o zmianie trasy.
Zamiast kontynuować klasyczny przebieg Camino del Norte, zaczynamy kierować się w stronę A Coruñi.
Nie jest to jednak zakończenie naszej pielgrzymki.
Santiago de Compostela nadal pozostaje naszym celem.
Zmienia się jedynie sposób, w jaki chcemy do niego dotrzeć.
Camino przez ostatnie tygodnie nauczyło nas jednej bardzo ważnej rzeczy: droga nie zawsze przebiega zgodnie z planem.
Czasami trzeba zmienić trasę.
Czasami trzeba znaleźć inny nocleg.
Czasami trzeba dostosować dystans do możliwości organizmu.
A czasami warto po prostu zejść z wyznaczonej ścieżki i zobaczyć, dokąd zaprowadzi nas dalsza droga.
Poranek w Motelu 101
Odcinek rozpoczynamy od porannego wymeldowania z Motelu 101.
Pakujemy plecaki i ruszamy na śniadanie przed kolejnym etapem wędrówki.
Na Camino każdy dzień zaczyna się podobnie. Pobudka, pakowanie rzeczy, sprawdzanie pogody, zakładanie butów i ruszanie przed siebie.
Dopiero później okazuje się, co przygotowała droga.
Tym razem miał być to kolejny zwykły etap Camino del Norte.
Szybko okazało się jednak, że będzie zupełnie inaczej.
Galicyjskie wsie i opuszczone domy
Wędrując przez Galicję, mijamy niewielkie miejscowości, stare gospodarstwa i opuszczone budynki.
W niektórych wsiach można odnieść wrażenie, że czas się zatrzymał.
Stare kamienne domy stoją obok współczesnych budynków, a tradycyjne galicyjskie spichlerze hórreos przypominają o rolniczej historii regionu.
Wiele miejscowości jest bardzo spokojnych. Na ulicach prawie nie ma ludzi.
To zupełnie inny obraz Hiszpanii niż ten znany z Barcelony, Madrytu czy popularnych nadmorskich kurortów.
Camino pozwala zobaczyć kraj od strony, której większość turystów nigdy nie poznaje.
Prawdziwa Hiszpania widziana z Camino
Idąc wiele godzin dziennie pieszo, zauważa się rzeczy, które podczas podróży samochodem czy samolotem pozostają niewidoczne.
Małe kawiarnie.
Lokalne sklepy.
Stare domy.
Przydrożne kapliczki.
Pola.
Gospodarstwa.
Codzienne życie mieszkańców.
Camino del Norte to nie tylko zabytki i piękne widoki.
To również bardzo zwyczajna Hiszpania.
I właśnie ta codzienność jest często najciekawsza.
Ceny na hiszpańskiej stacji benzynowej
Podczas kolejnego etapu zatrzymujemy się również na stacji benzynowej.
To dobra okazja, aby pokazać, ile kosztują podstawowe produkty i przekąski w Hiszpanii.
Dla pielgrzyma takie miejsca są często bardzo ważne.
Na wielu fragmentach Camino można przez długi czas nie spotkać otwartego baru czy sklepu.
Stacja benzynowa staje się wtedy miejscem, gdzie można kupić coś do jedzenia, napić się kawy, uzupełnić wodę i przez chwilę odpocząć.
Pokazujemy ceny i produkty dostępne na miejscu.
Dla osób planujących Camino takie informacje mogą być równie przydatne jak opisy zabytków czy przebieg samego szlaku.
Marsz wzdłuż asfaltowej drogi
Nie każdy kilometr Camino prowadzi przez malownicze lasy i nad oceanem.
Część trasy biegnie po asfalcie lub wzdłuż dróg.
Tak wygląda również nasz dzisiejszy etap.
Długie odcinki asfaltu po kilkuset kilometrach wędrówki potrafią być bardzo męczące.
Każdy krok zaczyna być odczuwalny.
To właśnie w takich momentach pojawiają się pytania o sens dalszej drogi, zmęczenie i motywację.
Ale Camino nie składa się wyłącznie z pięknych krajobrazów.
Jest również monotonia.
Jest ból nóg.
Jest zmęczenie.
I jest kolejny kilometr, który trzeba przejść.
Galicja momentami przypomina Meksyk
Podczas wędrówki zwracamy uwagę na niezwykle bujną roślinność.
Niektóre miejsca zaskakują nas tak bardzo, że zaczynają przypominać krajobrazy, które pamiętamy z Meksyku.
Zielone wzgórza, charakterystyczne rośliny i wilgotny klimat tworzą zupełnie inny obraz Hiszpanii niż ten, który większość osób ma przed oczami.
Galicja jest zielona, wilgotna i momentami bardzo dzika.
To właśnie tutaj Camino del Norte nabiera zupełnie innego charakteru.
Hórreos – symbol Galicji
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów galicyjskiego krajobrazu są hórreos.
To tradycyjne spichlerze budowane na kamiennych lub drewnianych podporach.
Ich konstrukcja miała chronić przechowywane zboże przed wilgocią i gryzoniami.
Podczas Camino można zobaczyć ich setki.
Niektóre są bardzo stare.
Inne zostały odnowione i nadal stoją przy gospodarstwach.
Dla pielgrzyma stają się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Galicji.
Motel Jardín – nietypowy nocleg na Camino
Po całym dniu marszu docieramy do Motelu Jardín.
To nocleg zupełnie inny od klasycznych albergue, hosteli czy pensjonatów, w których zatrzymują się pielgrzymi.
Pokazujemy nasz pokój, łazienkę oraz bardzo nietypową architekturę obiektu.
Motel został zaprojektowany tak, aby zapewnić gościom dużą prywatność i dyskrecję.
Sposób wjazdu, rozmieszczenie pomieszczeń oraz organizacja pobytu wyraźnie różnią się od standardowych noclegów spotykanych na Camino de Santiago.
Po wielu tygodniach spania w bardzo różnych miejscach Camino ponownie nas zaskoczyło.
Czy porzucamy Camino?
Najważniejsze pytanie pozostaje jednak bez zmian.
Czy schodząc ze szlaku, rezygnujemy z Camino?
Nie.
Nasza droga jeszcze się nie kończy.
A Coruña staje się kolejnym etapem naszej podróży.
Santiago de Compostela nadal pozostaje celem.
Chcemy dotrzeć do miasta, wejść na Praza do Obradoiro, zobaczyć katedrę i odwiedzić grób świętego Jakuba.
Po ponad siedmiuset kilometrach nie zamierzamy rezygnować z tego momentu.
Camino de Santiago bez lukru
Od początku naszej wyprawy pokazujemy Camino takim, jakie naprawdę jest.
Nie tylko piękne widoki.
Nie tylko ocean.
Nie tylko zachody słońca.
Pokazujemy również mokre ubrania, deszcz, zmęczenie, problemy z noclegami, ceny, codzienne zakupy, jedzenie oraz momenty zwątpienia.
Camino del Norte jest jednym z najpiękniejszych szlaków prowadzących do Santiago de Compostela, ale również jednym z bardziej wymagających.
Trasa prowadzi przez Kraj Basków, Kantabrię, Asturię i Galicję.
Są góry, ocean, plaże, lasy i zabytkowe miejscowości.
Ale są również deszcz, błoto, asfalt i dziesiątki kilometrów pokonywanych każdego dnia.
Ponad 700 kilometrów w nogach
Dopiero po przejściu kilkuset kilometrów człowiek zaczyna rozumieć, czym naprawdę jest długodystansowa pielgrzymka.
Zmienia się podejście do rzeczy.
Do jedzenia.
Do noclegu.
Do wygody.
Do własnego ciała.
Po całym dniu marszu zwykła kawa może smakować jak najlepszy napój na świecie.
Suchy pokój staje się luksusem.
A łóżko największą nagrodą dnia.
Camino bardzo szybko pokazuje, jak niewiele naprawdę potrzeba człowiekowi.
Co dalej? Kierunek A Coruña
Przed nami kolejny etap.
Tym razem prowadzący w stronę A Coruñi.
To nie jest jednak koniec wyprawy.
To kolejny rozdział.
Czy zmiana trasy okaże się dobrą decyzją?
Jak dostaniemy się później do Santiago de Compostela?
Czy po ponad siedmiuset kilometrach uda nam się zakończyć pielgrzymkę przy grobie świętego Jakuba?
Odpowiedzi pokażemy w kolejnych materiałach.
Jedno jest pewne.
Camino jeszcze się dla nas nie skończyło.
Zobacz film
W najnowszym odcinku zobaczycie między innymi:
poranek i wymeldowanie z Motelu 101, śniadanie przed drogą, opuszczone galicyjskie wsie, moment podjęcia decyzji o zejściu z Camino del Norte, ceny na hiszpańskiej stacji benzynowej, tradycyjne hórreos, lokalne przekąski, długi marsz wzdłuż asfaltowej drogi oraz nietypowy nocleg w Motelu Jardín.
Jeżeli chcecie zobaczyć prawdziwe Camino de Santiago bez upiększania, koniecznie obejrzyjcie cały odcinek.
Czy dotrzemy do Santiago de Compostela?
Nasza droga trwa dalej.
#CaminoDelNorte #CaminoDeSantiago #SantiagoDeCompostela #Camino #Hiszpania #Galicja #ACoruna #DrogaSwietegoJakuba #Pielgrzymka #DanielSzysz #TravelSzysz #Szysz
Mierni, ale wierni. Jak partyjne układy niszczą administrację i samorządy


































































